Dysleksja u dorosłych. Jak rozpoznać ją po latach
Masz trzydzieści parę lat. W pracy dobrze radzisz sobie z rozmową, z pomysłami, z ludźmi. Ale kiedy trzeba napisać maila do klienta, czytasz go pięć razy, zanim wyślesz, bo boisz się literówki. W dzieciństwie nikt nie mówił o dysleksji, po prostu byłeś „słabszy z polskiego”. Dziś, patrząc na swoje dziecko przy odrabianiu lekcji, zaczynasz podejrzewać, że to, co widzisz u niego, znasz z własnego życia.
To dość częsty scenariusz. Wielu dorosłych trafia do gabinetu nie przez siebie, tylko przez dziecko.
Dlaczego dysleksja u dorosłych bywa niewidoczna?
Dziecko z dysleksją, które dorasta bez rozpoznania trudności, nie przestaje mieć dysleksji, tylko uczy się ją maskować. Wypracowuje własne strategie: zapamiętuje teksty zamiast je czytać, unika stanowisk, gdzie trzeba dużo pisać, prosi kogoś o sprawdzenie maila przed wysłaniem. Te strategie działają, więc otoczenie nie widzi problemu, tylko osobę, która „ma swój sposób na pracę”.
Objawy u dorosłego
- czytanie zajmuje więcej czasu niż rówieśnikom, mimo dobrego rozumienia treści,
- trudność z szybkim zapamiętywaniem ciągów, na przykład numerów, kodów, list zakupów wypowiedzianych na głos,
- silny dyskomfort przy czytaniu na głos w grupie,
- dobrze rozwinięte umiejętności kompensacyjne, na przykład bardzo dobra pamięć słuchowa albo świetna orientacja przestrzenna.
Pełną listę objawów, także tych u dzieci, znajdziesz w osobnym artykule.
Dysleksja to nie tylko trudność
Dorosły z dysleksją zwykle przez lata słyszał głównie o tym, czego mu brakuje. Badania pokazują też drugą stronę: osoby z dysleksją częściej myślą obrazami, łatwiej łączą odległe fakty w jedną całość i szybciej znajdują nieoczywiste rozwiązania. Wśród znanych dyslektyków wymienia się między innymi Steve’a Jobsa, Alberta Einsteina i Waltera Disneya.
Czy to ma znaczenie po trzydziestce
Tak. Mózg jest neuroplastyczny przez całe życie, więc praca nad sposobem czytania i organizacji informacji przynosi efekt również u dorosłego. Nie chodzi o to, żeby wyleczyć dysleksję, bo nie taki jest cel i nie taka jest jej natura. Chodzi o to, żeby poznać własny sposób myślenia i przestać z nim walczyć.
Co dalej?
Jeśli czytając ten tekst kiwałaś głową częściej niż raz, warto to sprawdzić, zarówno u siebie, jak i u dziecka, prostym testem domowym Zrób test ryzyka dysleksji. Dysleksja bywa dziedziczna, o czym piszę osobno. Czy dysleksja jest dziedziczna Jeśli wolisz od razu porozmawiać o swojej sytuacji, umów spotkanie
